|
|
|
..:: Silvae rerum ::..
|
|
»
Strona główna
» fraszki niepolityczne
» fraszki nieobyczajne
» fraszki niepoprawne
» bajki polskie
» antybajki
» groszoroby
» grzechomachia
» ostoja moja
» wiary i marzenia
» wyspy szczęśliwe
» kronika łgarzy
» krótka rozprawa...
» konferencja...
» koalicja (zoo)...
» kumulacja - część 1
» kumulacja - część 2
» komisarze |
|
..:: Rocznice ::..
|
|
2005 ROKIEM
UNIKABARETU
EUROPEJSKIEGO!
W roku 2004 jak gromko było słychać wkroczyliśmy w
progi Unii Zachodzącego Rozkwitu. Zwołany w terminie Kongres FRASZKOMANII
uczcił to wydarzenie, jako ważne dla historii kabaretu i kultury człowieka
podejmując decyzję, aby ogłosić rok 2005 - ROKIEM UNIKABARETU EUROPEJSKIEGO,
zasłużonego w satyrze narodowych suspensów, dykteryjek, kołomyjek i horrorów
politycznych ze znacznym udziałem krotochwilnych komisarzy brukselskich i
euroosłów. W związku z powyższym w bieżącym roku przyjaciół "dwóch prędkości"
zaplanowano wiele koncertów, festiwali, warsztatów i mądrali na sympozjach
poświęconych naszej niewesołej rzeczy krainie. Przewidziano nawet specjalne
ogłupiające cykle radiowe i seriale telewizyjne. Tematów na pewno nie zabraknie,
jako że jest to również rok przedwyborczy, wyborczy i powyborczy co niektórym
styropianowym mózgom czkawką się odbije. Sponsorami Roku UniKabaretu
zostały wszystkie media polskie razem wzięte którym głos rozsądku uwiązł w
łupinie Wielkiego Brata.. Mam nadzieję, że całe polskie środowisko kabaretowe
aktywnie włączy się w te obchody i podejmie szereg rocznicowych zobowiązań dla
dobra ludu pracującego miast i wsi. Reszta niech się sama martwi o siebie...
Krisand
|
|
..:: Grajdołek ::..
|
|
Wraz z reformą zdrowia,
spadła liczba pogłowia.
Skoro
Polska wolna
dlaczego, nieudolna?
Więzy
cenzury zerwane,
autorytety zbrukane.
Rozpoczęła się nowa epoka,
mową z rynsztoka.
korupcyjne kontrakty:
krisand@wp.pl
Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 800x600 po wciśnięciu F11!
|
|
|
|
..:: Kronika łgarzy ::..
|
|
Aforyzm:
Absurdalność daje się wyrazić
tylko za pomocą humoru.
Alfred Hitchcock
Kronika łgarzy
czyli
Rywingate
Wszem i wobec Adaś publicznie
wzdycha,
przyszedł Lew Rywin do Adama Michnika,
po roku połowie, gdyż jak sam wyliczył
taki "Gaduły Wyrodnej" był cykl wydawniczy.
Ryknął Lew, w grupie trzymam władzę,
zatem drogi Adasiu dobrze ci radzę;
bierz Polsat do swego koncernu medialnego,
a za 17 i pół miliona powiem ci dlaczego
jest ta propozycja nie do odrzucenia.
Władza u steru właśnie opcję zmienia,
bo w demokracji jedynie ten skuteczny,
kto posiada legion gęb walecznych.
A przecież referendum poważne nas czeka,
nie wolno zatem z propagandą zwlekać,
a te kilka milionów baksów bez Vat-u
nagrodą za to, że będę prezesem Polsatu,
połówkę zaś przeznaczam, bo takie życie,
na pomyślnej transakcji tradycyjnie opicie.
Adaś jak prawdziwy dżentelmen z pradziada,
na taśmie cicho zapisał co Lew nagadał
i piętro wyżej stanął u pani prezes Agory,
do konsultacji na wyższym szczeblu skory,
sojusze Lwa z zajączkiem czy zachodu warte
czy też postawić wielką kasę na jedną kartę...
Wyznaję Adasiu, że dusza szefowej rozdarta,
bo ta grupa Lwa to może być przegrana karta,
ale kopnij się Waść do naszego prezydenta,
u źródła sprawdź, skąd ta propozycja dęta,
kto teraz trzyma władzę, jak on sam ma się
tylko nie pofolguj zanadto w szabasie.
Nazajutrz Adasiowi ścierpła przebiegła mina,
gdy usłyszał, że pan prezydent gładko się odcina
od wszystkiego i wysyła go do przyjaciela Leszka,
któren w najwyższym urzędzie po sąsiedzku mieszka.
W kancelarii trwały ministerialne przetasowania,
nie mieli zatem wiele do zakomunikowania,
poza tym, że przez Lwa przedłożona sprawa
to tylko niewinna salonowych elit zabawa.
I tu Adasia trafił szlag koncertowo,
iż tort medialny próbują dzielić na nowo
bez jego udziału, gdy on w roli pielgrzyma
poza grupą, która insygnia władzy trzyma.
Z afrontem zderzony wstrzymał oddech, poruszył ziemię
obiecując Agorze, ja to ku-lewskie plemię przetrzebię
bo zaczynał oswajać się z natrętną myślą pomału,
że jako zając przeznaczony był do odstrzału,
na polach zmiennych sojuszy i propagandy wrzasku,
gdyby potulnie nie pokicał na władzy chudym pasku.
Artykuł skrobnął, opowiadając składnie kto tu bryka,
gdy przyszedł Lew Rywin do Adama Michnika,
i czekał kiedy nad aeropagiem zapłonie atmosfera gorąca,
lecz nie dostanie żaden myśliwy żywcem zająca.
Sejmowy zwierzyniec łapiąc to kukułcze jajo,
począł montować dostojną spec-Komisję pomału,
gdyż według wzoru zaocenicznego Wielkiego Brata,
do kieszeni posłów trafi dodatkiem niezła zapłata,
a przy okazji podpytywania niby to racje są czyje,
wydziwiać do znudzenia, aż sprawa się rozmyje,
bo nikt lepszych sprawiedliwości dowodów nie złoży,
niż przedstawiciel władzy, gdy aferę umorzy.
* * *
Drogi wyborco, jeśli powyższe słowa cię śmieszą
pamiętaj, że wilcy swego króla nie powieszą,
choć będą od niego dla zachowania pozorów stronić,
wszak demokracja jest po to, by hieny przy władzy wybronić.
Procesja przemian
Poeta-marzyciel co
wolności myśl płodził
słowami czyni drogę, skąd nowe nadchodzi
procesją wodzi prezydent, państwa głowa
za głową pierwsza dama czyli druga połowa
i prime minister z małżonką dostojnie kroczy,
choć grzechem obietnic nieco "umoczył",
tuż za nimi ministerialnych urzędników plejada
ze sforą pysznych doradców w drodze ujada
nie zważając na ciut zdegustowanego kleryka,
w cieniu on skrajem procesji cichcem przemyka
i powagą prymasa jazgot elit krzyżem żegna
licząc, że Belzebuba od rządów rychło przegna.
A za ornatem luźnym rytmem kroczy ulgowo
psiarnia sejmowa, niespieszna, bo służbowo
niepewna za kim i w którym kierunku podążać
kogo w porę opuścić, a kogo czule okrążać
z kim notowania poprawiać nim się zasapie
kto po igrzyskach odłogiem legnie na kanapie,
choć Opatrzność od dawna politykom nie sprzyja
piwa bez pianki (poza nałogiem) nikt już nie spija,
gdy sprawiedliwość ludzka leży odłogiem
miast służyć ludowi, wysługiwali się Bogiem.
Dokąd zatem znamienita procesja ta zmierza?
chyba drepczemy w kółko, organista się zwierza
kierunku krajowi sejmokracja nie wyznacza
chyba, że jest to luksusowa furka lub pokaźna dacza
czy inne ochoczo pobierane przywileje materialne
w zamian jedynie za poselskie usługi oralne
w komisjach, na sali obrad i pod stolikiem
w przytulnej ciszy gabinetów lub publicznym krzykiem
a wielka jest ci u nas wiara i wolności słowo,
bo jak się nie uda to... gardłujemy na nowo.
Gdzie jest tego politycznego szaleństwa granica?
nigdzie, bo gdy brak granic to się nieźle przemyca
przeróżne, jedynie słuszne państwowe cele
koncesje za łapówkę lub zakaz handlu w niedzielę
czy też nieograniczony import z za obcych granic
gdyż zysk z naszego urobku nie zda się na nic,
zbędna też poezja i nauki myśl rodzima
wystarczy, że miernota władzę w grupie trzyma
i komasując projekty wraz z opozycją pospołu
zbudowali nowe Centrum edukacji im. Komsomołu,
które dobrze służyć będzie kapitalistycznym celom
w likwidacji zasiłków dla ubogich by dodać bankierom,
a cudowne wstąpienie do Unii Europejskiej się uświetni
proklamując nieustający Sejm Czterdziestoletni,
by zasiedzeniem opóźnienia w dochodach nadgonić
gdyż zaufania społecznego już nie da się obronić.
Powiadasz, że niepokoje polityczne wzniecam?
ja tylko ślepym szerokie otwarcie oczu polecam
obaczą iż normalność w Ojczyźnie długo się nie ziści
gdy fałszywa procesja, a przewodzą rodzimi imperialiści.
S A L A M A N D R A
Copyright © 2001 - 2007 KRISAND. All rights reserved
|
|
|
|
..:: Wiara ::..
|
|
Wiara w
narodzie głęboka...
jak zasobna Polska długa i szeroka.
|
|
..:: Winietka ::..
|
|
Jam fantasta
Gdy obaczą, żem
lepszy od Fredry
skonfundowani, ze skóry mnie obedrą,
ale próżność u mnie nie zabawia,
bom jeno fantasta, nie hrabia.
...klon?
Gdy podsumowałem
wydarzeń rok,
z siebie wyszedłem, tuż obok
i widzę, jak mi Bóg w niebie...
sklonowałem siebie!
czy marionetka?
Głowa na kacu,
marionetka w pałacu,
to według europejskich znaków,
prezydent wszystkich cudaków!
w (samo)wolnej krainie
W stołecznym
grodzie aferalnym
twierdzeniem jest banalnym
o elitach na cienkiej linie...
i warchoła duch nie ginie.
w trosce o obywatela,
I z prawej i
lewej strony,
wszystko z troski o obywatela
mądrym słowem jest tumaniony,
tylko głód głupiemu doskwiera.
...przyszłość,
W oceanie bezradności się
pluska,
Platforma Tuska,
czy próżność odmieni
w gabinet cieni?
...ojczyznę
Biała czy
czerwona,
zdecydować się nie może,
a korona na łbie orła
coraz bardziej gorze.
i demokrację
Wiesz po co
Kaczyńskim
księżyc, pusta pało?,
żeby zaprowadzić tam
Prawo i Sprawiedliwość,
bo w demokratycznej
Polsce się nie udało...
towarzysze, pamiętam
Na nic twe
dyplomy, przyjacielu luby,
gdy brakło kindersztuby...
o wyborach,
Transformacja
ustrojowa
trwale w annałach uwieczniła,
zapis o burzliwych dziejach
partyjnego złodzieja.
bo tam
Gdzie polityka i
kasa
zwolenników cała masa,
kombinujących ostro opoi,
jak naród jeszcze wydoić.
end
Ręki nie podam
kto myśl mą ukradnie,
tułów mu wypnę
i odpowiem nieładnie.
Wasz sine nobilitate - snob
|
|
|