..:: Silvae rerum ::..

» Strona główna
» fraszki niepolityczne
» fraszki nieobyczajne
» fraszki niepoprawne
» bajki polskie
» antybajki
» groszoroby
» grzechomachia
» ostoja moja
» wiary i marzenia
» wyspy szczęśliwe
» kronika łgarzy
» krótka rozprawa...
» konferencja...
» koalicja (zoo)...
» kumulacja - część 1
» kumulacja - część 2
» komisarze

 

..:: Polecam ::..


 

..:: Grajdołek ::..

 

Wraz z reformą zdrowia,
spadła liczba pogłowia.


Skoro Polska wolna
dlaczego, nieudolna?


Więzy cenzury zerwane,
autorytety zbrukane.


Rozpoczęła się nowa epoka,
mową z rynsztoka.


korupcyjne kontrakty:

krisand@wp.pl

 

..:: Webmaster ::..

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 800x600 po wciśnięciu F11!

..:: Grzechomachia ::..
Aforyzm: Egoista jest obojętny dla ludzi, których nie może wykorzystać dla swoich celów.

Grzechomachia

Na trawniku u stóp ławeczki
Spoczął zmierzchem w ogrodzie
Czarny melonik na złotej gałce
porą nadejścia dzieweczki

Ukłonem głębokim, nienagannym
Prosi pod jabłoni koronę
Jedwabiem zagarniając kurze
Pod gronostajowe poły sutanny

Wtem, gestem ucięty, ptactwa umilkł chór
Żar nieba w próżnię gdzieś uleciał,
I aksamitny z drzewa dobiegł szept
- grzechem znaczony, o Pani, ten wieczór...

Dar niebios rad jestem ci przychylić
Pod kopułą czarnego melonika
Grzesznych siedem gwiazd skrywam
Przeznaczeniem trudno je pomylić

Pierwsza, jaskrawo lśniąca czyha
Słabości ducha żywiąc się strawą
Ponad szczyty własne ego wynosi
Nienasycona próżnością Pycha

Druga namiętnym pocałunkiem w usta
W lubieżnym tańcu wirująca
Powabem kobiecego ciała
Zmysły rozpala - swawolna Rozpusta

Trzecia, stały występku gość
Gdzie dostatek dóbr materialnych
Dominować nad tym skarbem chce
Wiecznie pazerna Chciwość

Czwarta puszysta, kpina i łgarstwo
Zaprzeczenie skromności oraz diety
Łakomstwem błyszczą krągłe oczy
A na imię jej dali Obżarstwo

Piąta, której intryg nie dość
W sferze uczuć się ukrywa
Miłości
naszej nie sprzyja
Wiecznie podstępna Zazdrość

Szósta, uwiodła towarzystwo
Nie podejmując wielu wysiłków
Szepcząc: - będzie, co ma być
Bezruchem sygnując Lenistwo


Siódma, śmiertelnych burzy krew
Bogów potężnych też nie oszczędza
Mocą zemsty ślepo uderza
W skroniach szatański Gniew

Tych siedem gwiazd firmamentu
chcę ofiarować za przysługę drobną
Bądź moją Ewą, Julią, Moną Lisą
Bez kobiecych wahań i wykrętów

Złotą laską zbiorę z matki-jabłoni
Zimne klejnoty drzewa obfitości
Byś mogła soczystego owocu uraczyć
Nozdrza, aromatem grzesznych woni

Rezultat będzie nader pocieszny
Godny Mefisto-diabelskiej intrygi
Bo owoc boskiego dzieła zepsuty
Jakem ja jestem grzeszny.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

S A L A M A N D R A
 Copyright © 2001 - 2007 KRISAND. All rights reserved

..:: W sakramencie ::..

 

Grzesznością polityka,
sprawiedliwość pomyka.

 

..:: Grajdołek ::..

Jam fantasta

Gdy obaczą, żem lepszy od Fredry
skonfundowani, ze skóry mnie obedrą,
ale próżność u mnie nie zabawia,
bom jeno fantasta, nie hrabia.

Eureka?

Rzekł Polak do Rodaka bez komitywy,
masz prawo bracie...
być uczciwy,
triumfalnie zawołałem: Eureka!
- spotkałem człowieka.

w (samo)wolnej krainie

W stołecznym grodzie aferalnym
twierdzeniem jest banalnym
o elitach na cienkiej linie...
i warchoła duch nie ginie
.

w trosce o obywatela,

I z prawej i lewej strony,
wszystko z troski o obywatela
mądrym słowem jest tumaniony,
tylko głód głupiemu doskwiera.

...przyszłość,

No co z tą Polską jest?
- lisek zapytał,
pozłota jest, lecz treści
nie chwytał...

...ojczyznę

Biała czy czerwona,
zdecydować się nie może,
a korona na łbie orła
coraz bardziej gorze.

i demokrację

Wiesz po co Kaczyńskim
księżyc, pusta pało?,
żeby zaprowadzić tam
Prawo i Sprawiedliwość,
bo w demokratycznej
Polsce się nie udało...

pamiętam

Choć ciężko mi wyznać,
a nie będę nikogo pytać
kreślę wiersze dla siebie
i dla tych, co chcą czytać.

o wyborach,

Transformacja ustrojowa
trwale w annałach uwieczniła,
zapis o burzliwych dziejach
partyjnego złodzieja.

bo tam

Gdzie polityka i kasa
zwolenników cała masa,
kombinujących ostro opoi,
jak naród jeszcze wydoić.

end

Ręki nie podam
kto myśl mą ukradnie,
tułów mu wypnę
i odpowiem nieładnie.

Wasz sine nobilitate - snob