|
|
|
|
|
..:: Bajki polskie::..
|
Aforyzm:
Człowiek, który wie, że jest
głupcem, nie jest taki głupi.
Kraina
mlekiem i miodem płynąca
Jest taka kraina we wschodniej Europie
w której życie toczy się na wesołej stopie
gdzie umysłami rządzi kielich i podnieta
a drogowskazem: "róbta co chceta"
Tam na każde czupurne zawołanie
filut z filutem w jednym szeregu stanie
a w jakich to zacnych wartości obronie?
by racja
była
zawsze... po jego stronie
Kraina, gdzie w różowych humorkach
toczy się rozpasana polityczna polka
chwiejnymi krokami, z lewa na prawo
lub odwrotnie, ale zawsze koślawo
W poranek niedzielny ku uciesze gawiedzi
wierzący ateista wali do spowiedzi
a gdy umysł oczyści i duszę nacieszy
opuszcza świątynię i dalej grzeszy
Bo też narodek ten stoi dumą i hardością
zdrowy rozsądek razi nienaturalnością
jedynie wobec obcych wzorców się jednoczy
samopas, od klęski do klęski wciąż kroczy
I gdy uznanie utraci nim profity zdobędzie
ochoczo powtarza: " jakoś to będzie"
zła passa nie depcze po piętach stale
w górę serca i kielichy, kumotrze nalej!
Bo przecież my zawsze po stronie zgody
od wieków wznosząc za zdrowie obcych narody
jeno za naszą pomyślność nikt się nie trąca
choć kraina mlekiem i miodem płynąca.
Wspomnienia z wędrówek
Nie dowierzając, że demokracja to złoto
by poznać, wyruszyłem na szlaki z ochotą
wierzyłem, że w wielkim świecie się dowiem
a jak to było, teraz wam opowiem
trafiłem na mądrali siedlisko,
którzy duże mieli głowy i to... wszystko
do dzisiaj nie wiem do czego ich używali
może tylko tlen na dwutlenek przerabiali,
a może w mądrym bezruchu tak trwali
bo w demokracji mądrości się nie doszukali?
trafiłem też na tajny sztab wojskowy
w trakcie poszukiwań sojuszy nowych,
choć celów na horyzoncie nie widać,
strategia sojuszy może się przydać
bo NA TO atlantyckie solidne pakty
by dumną nazwą bronić własne trakty
trafiłem w wędrówkach na wiec polityków,
którzy zdań cudownych mieli bez liku
nigdy za to nie mieli wątpliwości cienia,
że nie są i nie będą Armią Zbawienia
zatem pomagają wyłącznie sobie
utrzymać się przy sutym żłobie
trafiłem też na wystawne salony
gdzie każdy uczestnik biznesem natchniony
ożywcze dyskusje toczył, co w interesie zrobić,
by więcej od swego konkurenta zarobić,
a gdy znienacka o sprawy kultury zapytać
przyznaje, że reklamę ostatnio przeczytał
trafiłem na koniec do chłopskiej zagrody,
gdzie na łące wśród wiejskiej trzody
zalety prostego życia doceniłem
kamasze zdjąłem i krówkę wydoiłem,
a popijając łyk świeżego mleka
myślę, że natura to wszystko przeczeka.
S A L A M A N D R A
Copyright © 2001 - 2007 KRISAND. All rights reserved
|
|
|
|
..:: Głupota ::..
|
|
W Polszcze
z dziada-pradziada,
głupota gada.
|
|
..:: Grajdołek ::..
|
|
Jam fantasta
Gdy obaczą, żem
lepszy od Fredry
skonfundowani, ze skóry mnie obedrą,
ale próżność u mnie nie zabawia,
bom jeno fantasta, nie hrabia.
Eureka?
Rzekł Polak do
Rodaka bez komitywy,
masz prawo bracie...
być uczciwy,
triumfalnie zawołałem: Eureka!
- spotkałem człowieka.
w (samo)wolnej krainie
W stołecznym
grodzie aferalnym
twierdzeniem jest banalnym
o elitach na cienkiej linie...
i warchoła duch nie ginie.
w trosce o obywatela,
I z prawej i
lewej strony,
wszystko z troski o obywatela
mądrym słowem jest tumaniony,
tylko głód głupiemu doskwiera.
...przyszłość,
No co z tą Polską jest?
- lisek zapytał,
pozłota jest, lecz treści
nie chwytał...
...ojczyznę
Biała czy
czerwona,
zdecydować się nie może,
a korona na łbie orła
coraz bardziej gorze.
i demokrację
Wiesz po co
Kaczyńskim
księżyc, pusta pało?,
żeby zaprowadzić tam
Prawo i Sprawiedliwość,
bo w demokratycznej
Polsce się nie udało...
pamiętam
Choć ciężko mi wyznać,
a nie będę nikogo pytać
kreślę wiersze dla siebie
i dla tych, co chcą czytać.
o wyborach,
Transformacja
ustrojowa
trwale w annałach uwieczniła,
zapis o burzliwych dziejach
partyjnego złodzieja.
bo tam
Gdzie polityka i
kasa
zwolenników cała masa,
kombinujących ostro opoi,
jak naród jeszcze wydoić.
end
Ręki nie podam
kto myśl mą ukradnie,
tułów mu wypnę
i odpowiem nieładnie.
Wasz sine nobilitate - snob
|
|
|